czwartek, 22 września 2016

Nowy Rozdział: No Way Out




Autorka: Edi




Kiedy wybiła godzina 15, razem z tłumem uczniów opuściłem budynek szkoły. Jednak, nie poszedłem ich śladami. Spoglądając, jak wychodzą z podwórka, skręciłem za szkołę. Do miejsca w którym już dzisiaj spaliłem dwa papierosy i chyba zostanie ono moim tzw.szlug-place'em. 

Wyjąłem z ramoneski paczkę fajek i zanim dotarłem do śmietnika, odpaliłem jednego. Jednak, zanim wyjrzałem zza metalowego obiektu, zatrzymał mnie hałas dobiegający moich uszu. 

Szamotanina, jęki, krzyki. 

Przystanąłem i ostrożnie spojrzałem co dzieje sie za szkołą. 

Było tam dwóch typów. Wysokich, może w moim wieku.

I...

I leżący na ziemi dzieciak, którego kopali.

To ten co wcześniej sie do mnie przysiadł. Poznałem po tej emo czuprynie. 

Jęczał, między kopnięciami zagryzając zęby.

Odłożyłem na beton zapalonego papierosa i zdecydowanym krokiem zbliżyłem sie do nich.
Template by Elmo