wtorek, 13 września 2016

Nowy Rozdział: Skowyt Banshee




Autorka: Agrat bat Machlat




Wpadł do pokoju wspólnego Ślizgonów chwilę po tym, jak większość uczniów otoczyła radosnym kręgiem uczestniczkę turnieju. (...)
Właściwie, nie miała pojęcia, o co chodzi. Opiekun Slytherinu był wyjątkowo oschły i introwertyczny, nie odezwał się do niej ani słowem. Zatrzasnąwszy za sobą drzwi do pokoju wspólnego, zatrzymała się i pytająco spojrzała na profesora Snape'a. Ten jednak ponaglił ją krótkim „Za mną” i poszedł dalej, wierząc, że nowa uczennica posłusznie podąży za nim. (...)
— Zanim odeślę cię do dyrektora Dumbledore'a, który niewątpliwie zechce się z tobą rozmówić — zaczął czarodziej, przesłaniając jej swoją sylwetką widok na pomieszczenie — dowiem się, skąd znasz to zaklęcie.
Naav wstrzymała oddech, podczas gdy profesor mierzył ją nienawistnym spojrzeniem. Kiedy odwrócił się i skierował w stronę regału z eliksirami, młoda czarownica zaczerpnęła do płuc powietrza i tuż po tym zachłysnęła się nim, wzdychając w obawie o podanie jej jakiegoś magicznego specyfiku. 
— J... jakie zaklęcie? — spytała ledwie słyszalnie, obserwując cały czas każdy ruch nauczyciela. Dopiero gdy odwrócił się z niewielką fiolką w dłoni, zauważyła na jego twarzy pewien obłęd, dotąd skutecznie maskowany.
— Veritaserum... — wycedził, zbliżając się do uczennicy. Alhevŏte potrzebowała chwili, by przypomniało jej się, czym jest owy eliksir. Gdy uświadomiła sobie jego działanie, serce jej znacznie przyspieszyło rytm. (...)
— Przyznasz się sama, Alhevŏte, czy też chcesz, żebym wlał w ciebie to cudo?
Brzmienie jej nazwiska w ustach Severusa Snape’a było nad wyraz gorzkie. (...) Wciąż patrzyła w nieprzeniknione, zamglone narastającym szaleństwem czarne oczy mężczyzny. (...)"
Template by Elmo