niedziela, 6 listopada 2016

Nowy rozdział: Kwestia sporna.




Autor: Feniks.



O Lily Lunie Potter trzeba było wiedzieć tylko, że uwielbiała jeść. Miała to podobno po wujku Ronie. James zawsze się z niej śmiał, że gdyby nie to, że gra w Quidditcha to pewnie przypominała by wyglądem kafla. Trzeba mu było przyznać w tym trochę racji.
Lily uwielbiała też ćwiczenia fizyczne. Podczas pracy w Los Angeles spędzała dużo czasu na siłowni, by dbać o swoje mieście. Walka różdżką to jedno, jednak jej filozofia wyznawała też mocny prawy sierpowy. Nic nie odstrasza idiotów tak bardzo, jak złamany nos.
- Opowiedz mi o Meksyku – powiedziała Lily wymachując widelcem i sięgając po kolejny smaczny kąsek.
- Jest gorąco, pustynnie i legendarnie. Moi bracia, oni opowiadali mi historię ze swojej szkoły magii, do tego, zanim uciekłam, przeczytałam każdą książkę o czarodziejstwie jaką mieliśmy w domu. Mój ojciec był nauczycielem, więc mieliśmy ich całkiem spoko. Jeśli będziesz kiedyś potrzebować eliksiru miłosnego, to potrafię uwarzyć całkiem porządny.
Lily siedziała z szeroko otwartymi oczami i widelcem zastygłym drodze między talerzem, a jej ustami.
- Nie bądź taka zdziwiona Lily – zaśmiała się lekko Savannah – To, że nie posiadam w swojej krwi, nie oznacza, że nie umiem czytać i wrzucać składników do garnka.
- Jeśli ujmiesz to w takie słowa – powiedziała rudowłosa.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Template by Elmo