piątek, 18 listopada 2016

Nowy rozdział: Zawsze mogło być gorzej.




Autorka: Nana-Wiki T.



- Jeny, moja szyja - jęknął i podniósł się ze swojego tymczasowego "łóżka". Przeciągnął się ziewając jednocześnie, ale po tym znów kierując całą swoją uwagę na mojej osobie.
- Mikołaj, jak tam główka? - Zapytał z ironicznym uśmiechem.
- W porządku - skłamałem. - Wiesz może, która godzina? Nie mogłem znaleźć swojego telefonu.
- Moment - gdy wyszedł z salonu po drodze zapalił światło na co zmrużyłem oczy.
Wrócił w jednej ręce niosąc moją torbę, przez którą przewieszone były spodnie, a w drugiej trzymał komórkę. Wszystkie te rzeczy położył na kanapie, a ja wziąłem i odblokowałem telefon natychmiast robiąc wielkie oczy z jednego prostego powodu: na wyświetlaczu migało mi multum powiadomień o kilkunastu nieodebranych połączeniach od Michała, Ines i co mnie najbardziej zdziwiło - od mojego byłego już szefa. Z wrażenia aż usiadłem.
- Co się stało? - Zerknął mi przez ramię, czego nie skomentowałem. - Ou, nie dziwię im się. Spędziłeś u mnie dobre dziewięć godzin.
Dziwne, kiedy ostatnio się widzieliśmy był trochę bardziej małomówny.
- Ile?
- Dziewięć, przyprowadziłem cię tu około osiemnastej, a jak już pewnie zauważyłeś, jest trzecia w nocy. 

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Template by Elmo