wtorek, 6 grudnia 2016

Nowy rozdział: No Way Out.




Autor: Edi.



Śmialiśmy się, opuszczając podwórko. Potem przeszliśmy przez przejście dla pieszych i ruszyliśmy chodnikiem tuż przy jasno pomalowanej kamienicy.
Dopiero teraz, po zmroku, zacząłem dostrzegać piękno tego miasta. W świetle dziennym wszystkie brudy wychodzą na jaw, miasto wygląda jakoś szarzej, jest całe zatłoczone, pełnych zawistnych ludzi i przykrych doświadczeń. Po zmroku zaś, odżywa i zapełnia się barwnymi osobami, imprezowiczami takimi jak moi nowi znajomi.
- To gdzie teraz idziemy? - zapytałem, wcinając się w pogawędkę chłopaków, którzy szli za mną.
- Teraz do Hell, taki klub niedaleko. Za tamtym zakrętem właściwie! - krzyknął Bradley. Na mieście było nieco głośno, choć jeździło już mniej samochodów i taksówek niż w dzień.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Template by Elmo