sobota, 31 grudnia 2016

Nowy rozdział: True Love.




Autorka: Sylwia 223



-Ashton.-słyszę jak wzdycha, ale ignoruje ją tak długo jak tylko mogę.-Siedząc tu i upijając się do nieprzytomności, w niczym jej nie pomożesz.-upomina mnie, niczym małe dziecko, a ja daje pokaz swojej dojrzałości, wystawiając w jej stronę środkowego palca. Niech się ode mnie odpierdoli.
Następne, co słyszę, to stukot jej drogich szpilek, gdy, jak sądzę, przemierza salon w moim kierunku. Po chwili szklanka whisky zostaje wyrwana z mojej ręki, a ja sam przenoszę swój zmęczony wzrok na kobietę stojąca przede mną.
-Dosyć tego.-jej głos jest ostry, pouczający, jednak nie robi to na mnie wrażenia, tak jak za pierwszym razem.-Musisz przestać się nad sobą użalać! Wrócić do żywych!-krzywię się na jej podniesiony ton. Głowa pęka mi od nadmiaru alkoholu, co jednak nie przeszkadzało mi dalszym piciu.
-Nie rozumiesz.-mówię prawie, że szeptem, a ona rzuca we mnie zdenerwowane spojrzenie, po czym prycha i układa swoje dłonie na biodrach, przez co wygląda jeszcze bardziej władczo niż zwykle.
-Jasne, że nie rozumiem. Nie rozumiem, jak można w ciągu paru dni stoczyć się na samo dno!-pusta już szklanka, którą zdążyłem wcześniej opróżnić, z wielkim hukiem ląduje na stoliku stojącym obok fotela, na którymś siedzę.
-To moja wina, rozumiesz?-warczę, podnosząc się i stając twarzą w twarz z Jamie Fox, najbardziej arogancką, bezczelną i pewną siebie kobietą, jaką znam.
-Obwinianie się, nic ci nie da. Sprawi tylko, że stoczysz się jeszcze bardziej.-brzmi jakby mówiła do pięcioletniego dzieciaka, a nie dorosłego mężczyzny, jakim jestem.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Template by Elmo