niedziela, 4 grudnia 2016

Nowy rozdział: Zawsze mogło być gorzej.





Autorka: Nana-Wiki T.



Zdziwiłem się gdy wraz z wybiciem dwudziestej na zegarku ktoś zapukał do drzwi. W SMS-ach co prawda zaznaczyłem, że mają być punktualnie, ale nie sądziłem, że ktoś potraktuje to aż tak na poważnie.
Otworzywszy drzwi uśmiechnąłem się na widok czarnowłosego chłopaka.
Witając się wpuściłem go do środka, a kiedy zdjął buty zaprowadziłem do salonu, gdzie Michał już podjadał z jednej z misek. Na widok gotha wstał i podszedł do nas.
- My się chyba jeszcze nie zdążyliśmy zapoznać - stwierdził i wyciągnął rękę.
- Jestem Michał, starszy brat tego oto punka - wskazał na mnie.
- Adrian.
Prychnąłem. Starszy o dziesięć minut, też mi coś. Chociaż musiałem przyznać, że były momenty, nie raz dość częste, w których naprawdę zachowywał się jakby miedzy nami nie było różnicy dziesięciu minut tylko lat. I muszę przyznać, że lubiłem to uczucie. To przyjemne wiedzieć, że zawsze, niezależnie od tego co zrobię i w jakiej znajdę się sytuacji ta jedna osoba zawsze stanie za mną murem. Wiem również, że Michał czuje się tak samo.
Hola, hola, ja się tu roztkliwiam nad naszymi bliźniaczymi więziami, a ta dwójka po poznaniu swoich imion nadal stoi w niezręcznej ciszy w przedpokoju.
Trzeba przecież coś z tym zrobić.
- To może chodźmy usiąść? Za parę minut powinna zjawić się reszta. 

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Template by Elmo