piątek, 13 stycznia 2017

Nowy rozdział: He's dangerous.




Autorka: Sylwia 223.



Poczułam jak czyjeś ramię owija się wokół mojej talii. Spojrzałam na Josh'a, który patrzył groźnie na członków swojego gangu. Ci, pod jego spojrzeniem, odwrócili ode mnie wzrok i zajęli się rozmową.
Po chwili przed moim nosem pojawił się talerz kanapek.
-Smacznego.-rzucił do mnie chłopak robiący śniadanie z miłym uśmiechem na ustach. Odwzajemniłam niepewnie grymas i już chciałam podziękować, gdy poczułam jak uścisk na mojej talii się wzmocnia.
-Nie masz nic do roboty, Brandon?-syknął w stronę przestraszonego chłopaka.
-J-ja-zaczął się jąkać, ale brunet nie dał mu okazji do zakończenia swojej wypowiedzi.
-Jeśli nie to ja ci zaraz znajdę bardzo ciekawe zajęcie.-nie wiem, o co mu chodzi. Aż tak bardzo się wściekł, że ktoś w tym cholernym domu zaczął być dla mnie miły?
-P-przepraszam, szefie.-powiedział drżącym głosem.
-Idź zajmij się czymś pożytecznym.-ton jego głosu w ogóle się nie zmienił. Był tak lodowaty i przerażający, że nie dziwię się, iż chłopak pokiwał szybko głową i wyszedł z kuchni.
Zagryzłam warge wpatrując się w swoje drżące dłonie. Nie będę ukrywała, cholernie się boję. Josh nigdy nie wywoływał u mnie strachu, ale w tym wydaniu jest strasznie przerażający.
Najgorsze jest to, że w jego towarzystwie moje serce zaczyna szybciej bić, zupełnie jak wtedy, gdy byłam w nim zakochana.
-Josh.-do kuchni wszedł Alex, który gdy tylko na niego spojrzałam, uśmiechnął się.-Ivy, widzę, że jednak coś jesz.-przewróciłam oczami.
-Czego chcesz, Alex?-zdziwiłam się, że brunet odzywa się tak chłodno nawet do swojego brata.
-Co ty od rana taki zgryźliwy?-zaśmiał się.-Ojciec chce z tobą porozmawiać. -oznajmił machając swoją komórką, po czym obrócił się napięcie i wyszedł z kuchni.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Template by Elmo