piątek, 17 lutego 2017

Nowy rozdział: He's dangerous.




Autora: Sylwia 223.



Po chwili zdecydowałam się odwzajemnić uścisk bruneta.
-Tak strasznie cię przepraszam, kruszynko. Tak strasznie cię przepraszam.- wziął moją twarz w dłonie i spojrzał mi w oczy- Nigdy bym cię nie skrzywdził, Ivy. Nie wiem, co mnie wtedy napadło, proszę wybacz mi.- wodził zmęczonym i smutnym wzrokiem po mojej twarzy.
Westchnęłam i położyłam swoją prawą dłoń na jego lewej, która nadal znajdowała się na mojej twarzy.
-Już dobrze, Josh. Porozmawiamy, gdy wytrzeźwiejesz.- stwierdziłam.
-Nie chciałem się tak zachować. Wiem, ze jestem chujem, dupkiem I chamem, ale prosze nie zostawiaj mnie.
-Nie zostawię, Josh. Ale chcę wyjaśnień. Wiedzieć, co takiego stało się przez ten rok, gdy was nie było. No i żadnych kłamstw. Tylko tyle od was oczekuje.- brunet pokiwał szybko głową.
-Oczywiście, jak sobie życzysz.- na jego ustach pojawił się mały uśmiech- Jesteś taka piękna.- szepnął gładząc dłonią mój policzek- I mądra. I dobra. I zabawna. I seksowna. I miła. Iiii w ogóle jesteś idealna.- zaśmiałam się rozumiejąc teraz sens słów wypowiedzianych przez Alex'a.
-A ty pijany.
-Wcale nie.- wybełkotał.
-Wcale tak i myślę, że rano będziesz cierpieć przez swoją głupotę.
-Dopóki ty przy mnie jesteś, przeżyje wszystko. Nawet kaca.- pokręciłam rozbawiona głową, po czym wzięłam go za rękę i zaczęłam prowadzić schodami do góry.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Template by Elmo