środa, 8 lutego 2017

Nowy rozdział: True Love.




Autorka: Sylwia 223.



-Zaraz!-odwróciłam się w jej stronę udając zdziwienie-Ja...powiem wszystko, co chcecie wiedzieć.-mruknęła-Ja nie mogę iść do więzienia. Nie przeżyje tam.-oznajmiła patrząc prosząco w moje oczy.
-No to słucham.-westchnęłam ponownie siadając. Kątem oka zauważyłam, jak Ryan rozbawiony kręci głową.
Carmen chwile się nie odzywała, bawiąc się nerwowo palcami. Podniosła na mnie wzrok i zagryzła zdenerwowana wargę. Podniosłam brwi, czekając na to, co ma mi do powiedzenia.
-Luke, on...-zaczęła, jednak zaraz znów zamilkła-On...Go nie ma już w Nowym Jorku.-zmarszczyłam brwi na jego słowa.
-Jak to go nie ma?
-On, wywiózł Rose. Do Londynu.-uśmiechnęłam się kpiąco w jej stronę.
-Jakim cudem poszukiwany facet wsiadł do samolotu razem z porwaną kobietą, co?-prychnęłam.
-Bo, on...znaczy-zaczęła się plątać, a ja zastanawiałam się, czy faktycznie wie tak dużo jak sądzę i czy jest sens jej dalszego przesłuchiwania-Pomógł mu jego ojciec, Jacob Grey. Załatwił mu prywatny samolot, tak żeby nikt się o tym nie dowiedział. On wiedział, że Luke porwał Rose.
Wciągnęłam gwałtownie powietrze, uświadamiając sobie powagę tych słów.
No i wreszcie zrozumiałam, gdzie wyjechał Ashton. I po co mu były informacje o panu Grey'u.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Template by Elmo