Nowe rozdziały

Tu możecie zgłaszać nowe rozdziały swoich opowiadań po wcześniejszym zapoznaniu się z regulaminem.

29 | dodaj komentarz

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: http://smak-magii.blogspot.com/
    Tytuł Bloga: Opowieść z Miasta Magii
    Autorka: ellain
    Numer Rozdziału: Rozdział 26
    Fragment:
    Schodzili po schodach najciszej, jak potrafili. Prowadził Steen, pochód zaś zamykał Evas, rozglądając się uważnie. Wciąż nie mógł uwierzyć, że Dannel tak po prostu zostawił Szarą Wieżę bez żadnych wartowników. On sam, na jego miejscu, rozstawiłby ich w każdym możliwym miejscu. Chyba że brakowało mu ludzi... to byłaby dobra wiadomość.
    Zamarł nagle i rozejrzał się uważnie. Mógłby się założyć, że coś usłyszał. Tak, miał rację. Z pobliskiej celi dobiegało ciche chrobotanie. To mogły być szczury, jak przypuszczał. Ale to mógł być też człowiek.
    — Evas, co się dzieje? — Idąca przed nim Erass zauważyła, że się zatrzymał i obejrzała się na niego.
    Gestem nakazał jej zachować ciszę i wskazał na drzwi celi. Chrobotanie ucichło, najwyraźniej spłoszone głosem Erass. Kobieta zmarszczyła brwi i spojrzała na drzwi pytająco.
    — Ktoś tam jest — wyszeptał Evas najciszej, jak potrafił.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hasło: Led Zeppelin.
    Adres Bloga: http://strazniczkagwiazd.blogspot.com/
    Tytuł Bloga: Strażniczka Gwiazd
    Autorka: Moonlight
    Tytuł: Rozdział 12 - Znowu ciemność
    Fragment:
    Amor uśmiechnął się pod nosem. Podszedł do niej, jednocześnie ściągając swoją skórzaną kurtkę i okrył nią ramiona Gwiezdnej. Obszedł ją na około, by usiąść naprzeciwko swojej przyjaciółki po turecku. Kiedy już to zrobił, utkwił w jej twarzy swoje badawcze spojrzenie, i tym razem nie starał się jej rozśmieszyć.
    – Nie dziwię ci się. – Chłopak powoli sięgnął po jej dłoń i zaraz po drugą. Ukrył jej zziębnięte ręce w swoich, ciepłych.
    – Frost zaczyna dopytywać. Co, jeśli reszta też zacznie? Nie mogą poznać prawdy! Nie będę w stanie was wszystkich obronić przed wrogami mojej rodziny. Zniszczą was... – Jej głos się załamał, a z gardła wymsknął się cichy szloch. – Nie ja ustalałam te zasady, nie ja...

    OdpowiedzUsuń
  4. Hasło: Led Zeppelin.
    Adres Bloga: https://www.wattpad.com/myworks/76939854-no-way-out
    Tytuł Bloga: No Way Out
    Autor: Edi
    Tytuł rozdziału: 10. Drinks and hangover
    Fragment:
    Nasze śmiechy słychać było pewnie na końcu miasta, jednak żaden z sąsiadów jeszcze nie przyszedł z awanturą. Było 20 minut po 22, kiedy rozwaleni zalegaliśmy na tej kanapie już którąś godzinę. Kompletnie pijani... A teraz jeszcze skręt z zioła chodzi z ręki do ręki.
    Bradley był wesołym gościem. Nawet trzeźwy, potrafiłby wypędzić człowieka z depresji i powiedzieć Precz myślom samobójczym. Cieszę sie że trafiłem na kogoś takiego.
    Blondyn pociągnął nosem, sięgając po pilot od telewizora. Ja spoglądnąłem akurat za okno, swoimi zmrużonymi i rozbieganymi oczami.
    - Weź włącz coś normalnego. Ta sieczka leci już drugą godzinę - skomentowałem, widząc w telewizorze któryś już z rzędu odcinek Niani Frani.
    - Co... Nie podoba ci się? - zarechotał kumpel. Teraz potwierdziło się, był naprawdę pijany. I on chce jeszcze iść na miasto...

    OdpowiedzUsuń
  5. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: http://miasto-bez-ciebie.blogspot.com
    Tytuł Bloga: Miasto bez ciebie
    Autorka: Nerinne
    Tytuł/Numer Rozdziału: 6. Zatrzymać czas
    Fragment:
    Przez chwilę patrzymy sobie w oczy. Oboje próbujemy odkryć nasze prawdziwe myśli, tocząc niemą bitwę, a przestrzeń, która nas dzieli, zdaje się być polem krwawej szachownicy. Pytanie tylko, kto z nas jest tak naprawdę zwykłym pionkiem, a kto królem?
    Przenikliwe spojrzenie Wesa nie pozwala mi odwrócić wzroku i uświadamiam sobie, jak niewiele o nim wiem. Puste informacje na stosach kartek są jedynie zasłoną, bo to co prawdziwe pozostaje ukryte. Głęboko w srebrnym morzu jego oczu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: http://smak-magii.blogspot.com/
    Tytuł Bloga: Opowieść z Miasta Magii
    Autorka: ellain
    Numer Rozdziału: Rozdział 27
    Fragment:
    Ean zszedł z Erass niżej, zastanawiając się, czym była ta „nagląca spawa”, o której mówiła kobieta. I szybko odkrył odpowiedź — naglącą sprawą była dziewczyna. Młoda, niska i drobna, o piegowatym, zadartym nosie i wyzywającym spojrzeniu zielonych oczu.
    Ean nie kojarzył jej, a znał przecież wszystkich w Oreall — łącznie z tymi, którzy opuścili miasto z Dannelem. Dlatego jej widok — zamkniętej w celi — zaskoczył go. Spojrzał pytająco na Erass.
    — Nie wiemy, kto to jest — powiedziała kobieta. — Ale myślimy, że to Dannel ją tu zamknął.
    Ale po co ją przyprowadzał?, zastanowił się Ean. Jest magiem? Podejrzewał, że to prawdopodobne, w końcu po co Dannel miałby przyprowadzać niemagicznego człowieka do Oreall? Dla szantażu? Ale kogo chciał szantażować?

    OdpowiedzUsuń
  7. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: http://hogwart-skuty-lodem-jelsa-fanfiction.blogspot.com/
    Tytuł Bloga: Hogwart skuty lodem — Jelsa fanfiction
    Autorka: OliSz
    Tytuł/Numer Rozdziału: Rozdział XXXVI — Uciekinierka
    Fragment:
    — Dobranoc, panie dyrektorze — powiedziała.
    — Dobranoc — odpowiedział, uśmiechając się. — Przy okazji: bardzo się cieszę, że wróciłaś razem z siostrą do Hogwartu. Mam nadzieję, że jakoś sobie poradzicie.
    Elsa wiedziała, co dyrektor miał na myśli. Cicho podziękowała, wstępując na schody, które powiodły ją na korytarz.
    Również cieszyła się, że wróciły do Hogwartu. Także miała nadzieję, że jakoś sobie poradzą. Jednak po tym dniu nawet to jakoś wydawało się wręcz niemożliwe.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: https://www.wattpad.com/myworks/97349370-afterlife
    Tytuł Bloga: Afterlife
    Autor: Edi
    Tytuł Rozdziału: 8. Broken
    Fragment: Przedwczorajszego wieczoru słyszałem wieczorem głosy. Na dole, jakby pili, bo humory dopisywały. Śmiech, wesołe krzyki... Ja wtedy byłem na skraju załamania nerwowego, był to mój pierwszy dzień tutaj.
    Jest trzeci... Cud że jeszcze żyję. Choć mam przeczucie że niedługo wpadną tu Klamka i Staszek i zaczną zadawać pytania, na które znów nie będę umiał odpowiedzieć. I pewnie wtedy znów mnie zleją.
    Nie czułem już bólu... Albo tak bardzo się do niego przyzwyczaiłem że zmalał. Jedyne co czułem to napuchnięty polik. Gdybym go teraz zobaczył, pewnie miałby siwo-fioletową barwę.
    Zamknąłem na chwilę oczy, chcąc zdrzemnąć się by zabić czas. Udało mi się. Nie byłem zmęczony, jednak po zamknięciu powiek demoniczne i samobójcze myśli ukołysały mnie do snu.
    Myślałem o samobójstwie, zanim wczoraj zasnąłem. Jedna przelotna myśl, nic wielkiego. Jednak, teraz ten pomysł powrócił.
    Mógłbym powiesić się na tych kablach wystających ze ściany... Tylko czy naprawdę miałbym odwagę?

    OdpowiedzUsuń
  9. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: http://basil-the-one-that-got-away.blogspot.com/
    Tytuł Bloga: The One That Got Away
    Autorka: Lusmyth
    Tytuł Rozdziału: Lord Voldemort
    Fragment:
    Ostatni raz rozejrzał się po pomieszczeniu, szukając jakichkolwiek śladów po jego obecności w tamtym miejscu. Pozbył się ciała, a raczej samych popiołów, jakie z niego zostały.
    – To nie tak, że na to nie zasłużyła – mruknął do siebie, wychodząc z sali.
    Starał się zachować ostrożność, podążając ciemnym korytarzem. Mijał wiszące na ścianach oprawione obrazy z nieznanymi mu postaciami. Były jedynymi świadkami jego zbrodni.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: https://takamilosc.blogspot.com/p/na-kartkach-pamietnika.html
    Tytuł Bloga: „Na kartkach pamiętnika”
    Autorka: Taka Miłość
    Tytuł Rozdziału: Dziewiąty wpis Klary – „Człowiek człowiekowi wilkiem”
    Fragment:
    Artur Grandi... Hrabia Artur Grandi... ten tytuł zdawał się zupełnie do niego nie pasować. Nie chodziło o to, że nie miał postawy i aparycji godnej hrabiego, bo miał, a przy tym był brutalnie sprawiedliwy, chłodno dostojny, zasadniczo stanowczy. Tylko, że w jego przypadku świat zderzał się z nietypowym paradoksem, gdy zalety obracały się w wady, gdy godny tytuł zdawał się ciążyć i obrażać. To niemal tak jak było ze skandalami. Nie były pożądane, a w czasach w jakich żyłam nigdy nie uważano ich za coś dobrego, a jednak mężczyznom dodawały smaczku. Oczywiście nie dodawały tego smaku każdemu mężczyźnie. Zdarzało się tak, że to co jednemu ujmowało, drugiego już czyniło bardziej urokliwym. Artur był z tych urokliwych.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: http://dariusz-tychon.blogspot.com/p/blog-page_19.html
    Tytuł Bloga: „Nie jesteś sama”
    Autorka: Dariusz Tychon
    Tytuł Rozdziału: „Paulina” – Rozdział 14 – „Własne M3”
    Fragment:
    – Puść mnie – zażądała, a kiedy to nie pomogło, to zdecydowała się na wymierzenie chłopakowi policzka wolną dłonią.
    Tomasz zamknął oczy po siarczystym uderzeniu, a gdy ponownie je otworzył, to dało się w nich zauważyć coś dziwnego. Jego źrenice wyglądały dokładnie tak, jakby zaszły jakąś mgłą.
    Trzykrotny huk rozszedł się echem po niemal pustym pomieszczeniu. Poczuł jak piecze go wewnętrzna część dłoni. Spojrzał na zaczerwienione od łez oczy dziewczyny.
    – Możemy licytować się dalej – stwierdził. – Chcesz, to uderz, ale wiedz, że za każdym razem ci oddam – zapewnił twardym, dla niej zupełnie obcym tonem. Po chwili odsunął się i sięgnął pa papierosa, odpalił go wychodząc na balkon.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: http://smak-magii.blogspot.com/
    Tytuł Bloga: Opowieść z Miasta Magii
    Autorka: ellain
    Tytuł Rozdziału: Rozdział XXVIII
    Fragment:
    Niestety, zamknięte drzwi nic nie dały, kiedy kawałek ściany obok nich oderwał się i hukiem opadł, wzbijając w powietrze gruz i tworząc dziurę, przez którą Balla i mężczyzna bez problemu przeszli. Ale nie wyglądali na zadowolonych z powodu tego utrudnienia.
    Anella zerwała się na równe nogi, nie wiedząc, co robić. Uciekać? Niestety, jej gwałtowny ruch przyciągnął uwagę atakujących. Sofa, na której jeszcze przed chwilą siedziała, poruszyła się nagle, zbijając ją z nóg.
    Anella wylądowała na podłodze, a chwilę później Sander i Gillen znaleźli się obok niej. Sofa wzniosła się w powietrze i zawisła nad nimi. I Anella uświadomiła sobie, że, jeśli niczego nie zrobi, zostaną zgnieceni.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: http://royal-love-story.blogspot.com/
    Tytuł Bloga: Trener księżniczki
    Autorka: mardzia
    Tytuł Rozdziału: Rozdział VI
    Fragment:

    - Z kim rozmawiasz? - dopytuje.
    - Nie teraz An jestem zajęty.
    - Z księżniczką? - nie odpuszcza. W słuchawce słyszę śmiech Victorii.
    - Przepraszam to moja siostra, wiesz jaka jest, opowiadałem ci o niej. Nie chcę przeszkadzać, chciałem tylko złożyć życzenia.
    - Mówiłeś o mnie księżniczce?!! - słyszę krzyk za plecami i jeszcze głośniejszy śmiech w telefonie.
    - Zamknij się Anna. - mówię do siostry zakrywając słuchawkę i wolną ręką wpychając ją przez drzwi tarasowe do domu. - Przepraszam. - odzywam się do telefonu.
    - Nic się nie stało, w końcu też mam wścibskie rodzeństwo. Co dzisiaj robiłeś?

    OdpowiedzUsuń
  14. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: www.inna-wersja.blogspot.com
    Tytuł Bloga: Inna Wersja
    Autorka: Raylie
    Tytuł Rozdziału: „Bez masek” – Epilog
    Fragment:

    – Przysięgnij, że kiedy opowiem ci całą historię z mojego punktu widzenia, powiesz, jakim człowiekiem mnie widzisz – wyszeptał. – Przysięgnij!
    Usta Kimiko zadrżały, a spod powiek wypłynęła fala łez dotąd umiejętnie tamowanych.
    „Ależ on cierpi”, zauważyła po raz drugi krwawego poranka mającego przejść do historii. „Jak ja mogłam go tak skrzywdzić?”
    Nie wykrztusiła deklaracji, ograniczając się wyłącznie do kiwnięcia, licząc, że również taka odpowiedź mu wystarczy.
    – Chcę cię usłyszeć – powiedział dobitnie. – Twój głos.

    + skoro epilog, chciałabym zaznaczyć, że zmieni się status mojego bloga na zakończony, mam nadzieję, że nikt go nie wykopie ze spisu xd

    OdpowiedzUsuń
  15. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: http://smak-magii.blogspot.com/
    Tytuł Bloga: Opowieść z Miasta Magii
    Autorka: ellain
    Tytuł Rozdziału: Rozdział XXIX
    Fragment:
    Odetchnęła z ulgą i osunęła się na ziemię. Oddychając głęboko, rozejrzała się i poczuła przypływ mdłości. W mieszkaniu panował okropny bałagan. W wielu miejscach widniały plamy krwi, a... A ciało ciemnowłosej kobiety nadal tam leżało. Oczy Anelli wypełniły łzy. To ja ją zabiłam, pomyślała. Jeszcze nie do końca dotarła do niej waga jej czynu. Ale obrzydzało ją to. Jestem okropną osobą, pomyślała, kiedy łzy spłynęły jej po policzkach. Nie zasługuję na to, żeby żyć.
    Ajsia chwiejnym krokiem podeszła do leżącego mężczyzny i sprawnym ruchem podcięła mu gardło. Anella nawet nie mrugnęła. Nic jej już nie obchodziło. Otaczali ją ludzie tak okropni, jak ona sama. I co z tego? Czemu miała się tym przejmować?
    Robią to, co muszą, próbowała się kłócić sama ze sobą. Nie obwiniaj ich. Nie obwiniaj siebie. Ale nie potrafiła inaczej. Podkuliła nogi, objęła je i rozpłakała się już otwarcie. Miała dość.

    OdpowiedzUsuń
  16. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: http://dwadziescia-lat-przed.blogspot.com/
    Tytuł Bloga: Dwadzieścia lat przed jutrem
    Autorka: Monemi

    Tytuł/Numer Rozdziału: Rozdział 5
    Fragment:
    Czarodzieje mijali kolejne budynki, aż w końcu Hermiona zatrzymała się przy małym, ładnym domu sprawiającym dobre wrażenie — szczególnie w porównaniu do reszty sąsiedztwa. Choć w dzieciństwie dziewczyny wyglądał on trochę inaczej, to wiedźma bez problemu go poznała. Mieszkała tu aż do dziesiątego roku życia i miała wiele miłych wspomnień związanych z tym miejscem. Mimo że wcześniej niezwykle się bała, po naciśnięciu dzwonka cały lęk i stres opuściły ją.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: http://smak-magii.blogspot.com/
    Tytuł Bloga: Opowieść z Miasta Magii
    Autorka: ellain
    Numer Rozdziału: Rozdział 30
    Fragment:
    Evas zatrzymał się, ukrył za pobliskim sklepem i zastanowił. Floula była Magiem Tworzącym, Shaesha zaś Jednostkowym. Dość kłopotliwy duet, choć pokonanie go nie powinno przyspożyć mu większych problemów. Mimo to, należało zachować ostrożność. Nie chciał się niepotrzebnie narażać.
    Przede wszystkim, musiał wyeliminować Shaeshę. Była znacznie bardziej niebezpieczna, niż Floula — ze względu na swoją kłopotliwą magię.
    Wywołał więc hałas w jednym z budynków, których kobiety nie mogły zobaczyć. Następnie wybił szyby w kolejnym, po drugiej stronie. A potem zaczął trzaskać drzwiami w innym, znów po stronie tego pierwszego. Chciał wytrącił Shaeshę i Floulę z równowagi, zdezorientować je.
    Udało mu się, przynajmniej z młodszą z nich. Floula szybkim krokiem ruszyła w przed siebie, rozglądając się. Wyglądała na wściekłą. Shaesha coś do niej zawołała, a ta coś odwarknęła, ale nie dosłyszał, o co chodziło.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: http://mrok-weiry.blogspot.com/
    Tytuł Bloga: Ona cienia nie miała. Jego cień miał kolce.
    Autorka: Sza - ma - nka
    Numer Rozdziału: Rozdział V
    Fragment:
    Świadomość nadciągającego ataku na mnie sprawiła, że krew w moich żyłach zaczęła szybciej krążyć. Jakby pojawiła się w nich energia, niosąca ze sobą miliardy egzogenicznych mikrowybuchów, dających mięśniom więcej siły, uszom lepszy słuch a oczom zdolność niespotykanie szybkiej reakcji, dostrzeżenia ruchu z wielu kilometrów... Choć to może tylko wrażenie. Najważniejsze, że dawała kopa, którego w walce każdy potrzebuje.
    Mała dziewczynka, Cień, który czyhał na moje życie. Sądził, ze mnie pokona, mnie! Aż na usta cisnął się uśmiech. Mógłbym zniszczyć ją od razu, tylko... nie w tym tkwi zabawa.

    Pokonałem ją, co nie było szczególnym osiągnięciem. Nie dla Wilka. Ogłuszoną przerzuciłem przez ramię i zaniosłem na środek parku. Gdy rzuciłem dziewczynę na ziemię, otaczająca nas ciemność szybko opłynęła jej ciało, robiąc ją niemalże niewidzialną. Niemalże, bo dla mnie już zawsze będzie widoczna. Zaatakowała mnie i zamąciła w głowie. Ścierwo. Nawet nie zdawała sobie sprawy, iż jej śmieszny atak jedynie mnie wzmocni.
    Potrąciłem ją butem. Oddychała, choć była nieprzytomna.
    Westchnąłem. Żałosne. ŻAŁOSNE! Ani jeden z naszych nie był aż tak słaby jak te stwory. Wielcy potomkowie Ciemności... Też mi coś.
    Plan był genialny w swej prostocie. Cień się ocknie i dostanie fory – niech myśli, że jest sam. Oddałem calutki ekwipunek, niech czuje się bezpieczna, będzie jeszcze zabawniej... Niech ucieka do swoich, myśląc, że nic jej nie grozi, a wtedy rozszarpię jej gardło z zaskoczenia. Wybornie!
    Z trudem powstrzymałem chęć zaklaskania w dłonie.
    Ciekawe, czy krew samic tego gatunku smakuje jak krew samców?

    OdpowiedzUsuń
  19. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: http://slodki-swiat-yaoi.blogspot.com/
    Tytuł Bloga: Rock Penetrowany Pędzlem
    Autorka: Kunoichi
    Tytuł/Numer Rozdziału: "Domek w górach" (to się teraz tak nazywa) – cz. II. Potęga podświadomości
    Fragment:
    – Przeziębisz się.– Usłyszałem głos Rena i drgnąłem.
    Pięknie.
    – Nie – powiedziałem, zamykając okno, a potem zgasiłem papierosa.
    – Wiesz, kiedy mają kolejną trasę? – spytał i podszedł bliżej.
    – Trasę? – zdziwiłem się. – Nie. Ty wiesz?
    – Nie.
    – Dlaczego pytasz?
    – Poprzednia była fajna, co?
    – Trochę.
    Domyślał się? Oczywiście, że się domyślał. Boże, dlaczego ja byłem takim hipokrytą?
    – Fajnie się go ruchało? – spytał, obejmując mnie od tyłu.
    Spiąłem się i nie wiedziałem, co odpowiedzieć.
    – Są z Kaienem blisko, nie sądzisz? – szepnął mi w szyję, a ja odruchowo przechyliłem głowę.
    Sapnąłem ciężko i zamknąłem oczy.
    Cholera.
    – Wiem – powiedziałem zachrypniętym głosem, a Ren zsunął mi szlafrok z ramion.
    CHOLERA.
    – Boli cię to? – spytał szeptem, odgarniając mi włosy z karku, a potem delikatnie, wręcz czule mnie w niego pocałował.
    – To jest chore.
    – Co jest chore? – Zaśmiał się i wsunął mi ręce pod szlafrok.
    – Ta rozmowa. Sytuacja. Wszystko. Puść mnie.
    – Nie chcesz, żebym cię puszczał – powiedział, gładząc mnie po wewnętrznej stronie ud. – Miałeś być szczery, pamiętasz?

    OdpowiedzUsuń
  20. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: http://true-love-opowiadanie.blogspot.com/
    Tytuł Bloga: True Love
    Autorka: Sylwia 223
    Numer rozdziału: Rozdział 20
    Fragment:
    Ciemne auto gwałtownie zaparkowało koło chodnika, gdzie stałam razem z Emily. Z wnętrza samochodu wysiadł Tony, a zaraz za nim Ashton. Jego mina świadczyła o jednym. Był wkurwiony.
    - Rose, do samochodu - warknął, wskazując pojazd stojący za nim.
    Westchnęłam i przewróciłam oczami zirytowana.
    - Daj spokój, Ashton - odezwałam się, podczas gdy szatyn mierzył mnie wściekłym spojrzeniem. - Nic takiego się przecież nie stało...
    - Nie pogarszaj swojej sytuacji, kochanie - wywarczał przez zaciśnięte żeby, a ja zacisnęłam usta w wąską linię i obróciłam się w stronę Emily, która trochę dalej kłóciła się z Tony'm.
    Podeszłam w stronę mojego chłopaka i posyłając mu wściekłe spojrzenie, zajęłam miejsce pasażera obok kierowcy. Skrzyżowałam ręce na klatce piersiowej i czekałam aż Pan i Władca łaskawie zajmie miejsce obok mnie.
    Słysząc głośny trzask drzwi od strony kierowcy, ponownie przewróciłam oczami. Spojrzałam na Ashton'a, który siedział wyprostowany jak struna z dłońmi mocno zaciśniętymi na kierownicy.
    - Nic, kurwa, nie mów - warknął, gdy otworzyłam usta, aby się odezwać. - Pogadamy jak dojedziemy do Tony'ego - poinformował, a następnie przekręcił kluczyk w stacyjce i wyjechał na ulicę.
    Przez całą drogę w samochodzie panowała cisza, a atmosfera była mocno napięta. Nie rozumiem, o co on jest zły. Przecież nic się nie stało! Jeśli ma pretensje o to, że nie powiedziałam mu o tym spotkaniu, to też jego wina. Chciałam mu wszystko powiedzieć, ale on nie miał czasu, aby mnie wysłuchać!

    OdpowiedzUsuń
  21. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: http://opowiadania-deszczem-pisane.blogspot.com
    Tytuł Bloga: Don't be scared, we won't eat you
    Autorka: Aoihime, Asiri
    Tytuł/Numer Rozdziału: Rainy pill rozdział 4
    Fragment:Wrócił na salę i już nie obejrzał się za siebie, zupełnie jakby cała sytuacja nigdy nie miała miejsca. W końcu mecz miał rozpocząć się już za cztery godziny i w głowie chłopaka nie było teraz miejsca na jakiegoś karalucha udającego kogoś ważnego, kim zdecydowanie nie był. Sięgnął po kolejną piłkę i zaserwował z wyskoku, ponownie uszkadzając ścianę. Na podłogę posypał się tynk.

    OdpowiedzUsuń
  22. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga:
    http://marcelina-le.blogspot.com/
    Tytuł Bloga: Marcelina
    Autorka: LadyEllien
    Tytuł/Numer Rozdziału: [9] cute
    Fragment:
    - N-nie! - jej reakcja była niemal odruchowa. Ruszyła w jego kierunku. Z tego całego zdenerwowania, potknęła się na wysokich obcasach i ostatecznie stanęła znacznie bliżej niego niż planowała. Złapał ją za łokcie i pomógł złapać równowagę. Nie był zbyt wysoki, w obcasach może nawet go przewyższała, co tylko potęgowało jej zakłopotanie - ich twarze niemal się stykały. Jednak na nim nie zrobiło to zbyt wielkiego wrażenia. Obserwował ją zaciekawiony z tym błyskiem w oku i lekko przechyloną głową. Nie miała odwagi się cofnąć, tym bardziej, że nadal trzymał ją za łokcie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Hasło:Led Zeppelin
    Adres Bloga:http://welcome-to-new-world-hp-da.blogspot.com/
    Tytuł Bloga: Świat, z innej perspektywy, wygląda inaczej...
    Autorka: Książkoholiczka Black
    Numer Rozdziału: Rozdział 35
    Fragment: :"I jeszcze te kretyńskie komentarze dwóch rudych klonów: I tak siedzisz w tych lochach… Prawie tam trafiłaś… W sumie pasujesz do tych lochów, nie narzekaj… A niech ich Merlin kopnie. Pokój Wspólny Ślizgonów, a te wstrętne korytarze to duża różnica. A poza tym, nie musiała by przebywać w gabinecie profesora Snape’a. To nie było zabawne… Starasz się człowieku na tych lekcjach, wykonujesz te eliksiry, nic nie wysadzasz w powietrze, nie tworzysz śmiertelnie groźnych oparów, które mogłyby zabić całą klasę (tak jak pewien Puchon. Biedny naprawdę miał pecha, bo umiejętności mu nie brakuje). I co masz za to wszystko: „Minus pięć dla Gryffindoru i wypracowanie na trzy stopy pergaminu to tym eliksirze, Black”. Ciekawe, co by się stało, gdyby coś zepsuła? Śmierć przez utopienie w kociołku, to by napisali na jej akcie zgonu, z pewnością."

    OdpowiedzUsuń
  24. Hasło: Led Zeppelin
    Adres Bloga: http://bitter-delight.blogspot.com/
    Tytuł Bloga: Gorycz Rozkoszy
    Autorka: Johanna Liesel Malone
    Tytuł/Numer Rozdziału: Sześć
    Fragment:
    Do mnie podszedł na samym końcu. Uśmiechnęłam się do niego, nie spodziewając się tego, co zrobi. Z zaskoczenia objął mnie i przytulił mocno.
    – Jeszcze raz dziękuję za pomoc – wyszeptał mi na ucho. – I wesołych świąt.
    – Wesołych świąt... – wykrztusiłam.
    „To tylko przyjacielski gest, pamiętaj!”, pomyślałam sobie. „To tylko przyjacielski gest...”.

    OdpowiedzUsuń
  25. Led Zeppelin
    akademia-chrumkow.blogspot.com
    Akademia Chrumków na Świniarszczyźnie
    Lilyanne Balor
    3. Ostatnia deska do trumny
    — Hej, Gryfku, możeby tak sprawdzić tego twojego młodzieniaszka? — szepnęła do brata, gdy ten właśnie próbował wypisać na pergaminie dialog rozmowy, w której to jeden troll pyta drugiego, jak dojść do obranego celu.
        — Nie ufasz mi? — spytał, a na jego kawałku pergaminu wykwitło piękne: przepraszam, jak wysikam się do teatru? Cóż, przynajmniej jedna część zdania brzmiała odpowiednio. Z resztą, poziom higieniczny trolli kazał twierdzić, że w sumie teatr mógłby im do tego posłużyć.
         — Nie chodzi o to. Po prostu nie kupuje się kota w worku — odpowiadała Karmelina. — Wilhelm powiesi nas na suchej gałęzi, jeśli on się okaże jakimś niewypałem. Wiesz o tym.

    OdpowiedzUsuń
  26. Led Zeppelin
    www.las-smoka.blogspot.com
    Las Smoka
    Raylie
    Rozdział 5

    Naczynie wyślizgnęło się z rąk i stłukło o wystający z ziemi kamień. Kimiko poderwała się jak na szpilkach.
    – Uważaj, niezdaro!
    Kobieta sarknęła, a następnie napluła jej prosto w twarz. Mniszka starła rękawem ślinę, patrząc na nią niemrawo. Zrobiło się zimno.
    – Przepraszam, pani Dziwko – wybełkotała, ciesząc się, że zapamiętała godność cudzoziemki.
    Podniosła skorupki naczynia, w tle słyszała nową salwę śmiechów. Kiedy przeniosła wzrok na blondynkę, zobaczyła, jak gałki jej szklanych oczu prawie wychodzą z orbit, a krew uderzyła do głowy.
    – Ty mała suko, jak mnie nazwałaś? – pisnęła, rozczapierzyła palce i rzuciła się na otumanioną mniszkę.
    Nie zdążyła dotknąć Smoka Ognia, Herszt bandy spoliczkował towarzyszkę, aż upadła z łoskotem na ziemię. Z rozciętej wargi wypłynęła krew.
    – Nazwała mnie dziwką, jak ona śmie?!
    Wzruszył ramionami.
    – Ty zaczęłaś. Plujesz śliną na lewo i prawo.
    – Panie!

    OdpowiedzUsuń
  27. Hasło: Led Zeppelin.
    Adres Bloga: http://dragon-story.blogspot.com/
    Tytuł Bloga: Biały Lotos
    Autorka: Mari Kim
    Tytuł/Numer Rozdziału: Szczur - one shot
    Fragment: Oblizała swoje miękkie wargi, czując słodki smak krwi, po czym uśmiechnęła się. W jej oczach chłopak widział całkowity obłęd oraz istne szaleństwo. Miał wrażenie, jakby patrzył w oczy samego demona, który tylko czeka, aby zadać ostateczny cios, a potem świętować nad jego ciałem w pełni radości. Cofnął się, dopóki nie dotknął plecami chłodnej ściany, co spotęgowały dreszcze na jego ciele. Już wystarczająco mocno nogi trzęsły mu się ze strachu, serce o mało nie wyskoczyło z piersi. Myślał, że lada moment dostanie prędzej zawału niż wytrzyma dłużej, stojąc oko w oko dziewczyną, która rozsiewała w powietrzu swoją aurę śmierci, tak bardzo przerażającą, że z trudem mógł łapać kolejny oddech.

    OdpowiedzUsuń
  28. Led Zeppelin
    http://serce-a-rozum.blogspot.com/
    Serce a Rozum
    Lena
    ~7~ Heroizm
    Nieczęsto widujemy zwierzęta, które szczycą się altruizmem czy odwagą, ale istnieją niezbite dowody, które udowadniają to, że potrafią zachować się tak jak ludzie (albo to ludzie zachowują się jak one?).

    OdpowiedzUsuń
  29. Hasło:Led Zeppelin
    Adres bloga:http://my-dirty-dancer.blogspot.co.uk/
    Tytuł bloga: How to love
    Autorka:Dominika Życka
    Tytuł rozdziału: 28.Tears in heaven
    Fragment:

    Tiara siada po mojej prawej stronie i wtulając się we mnie tak, jak zwykła to robić gdy słowa przychodziły jej z trudem zapatruje się w rozżarzoną kulę Słońca migoczącą wysoko nad taflą oceanu.

    - Gdzie w tym wszystkim jest ojciec?

    Pytam nagle, a ów pytanie zawisa w powietrzu, kiedy dziewczyna wbija we mnie spojrzenie, z którego nie umiem wyczytać zupełnie nic...

    OdpowiedzUsuń

Template by Elmo