czwartek, 2 czerwca 2016

Nowy Rozdział: Skowyt Banshee




Autorka: Agrat bat Machlat




— Zanim odeślę cię do dyrektora Dumbledore'a, który niewątpliwie zechce się z tobą rozmówić — zaczął czarodziej, przesłaniając jej swoją sylwetką widok na pomieszczenie — dowiem się, skąd znasz to zaklęcie.
Naav wstrzymała oddech, podczas gdy profesor mierzył ją nienawistnym spojrzeniem. Kiedy odwrócił się i skierował w stronę regału z eliksirami, młoda czarownica zaczerpnęła do płuc powietrza i tuż po tym zachłysnęła się nim, wzdychając w obawie o podanie jej jakiegoś magicznego specyfiku. 
— J... jakie zaklęcie? — spytała ledwie słyszalnie, obserwując cały czas każdy ruch nauczyciela. Dopiero, gdy odwrócił się z niewielką fiolką w dłoni, zauważyła na jego twarzy pewien obłęd, dotąd skutecznie maskowany.
— Veritaserum... — wycedził, zbliżając się do uczennicy. Alhevŏte potrzebowała chwili, by przypomniało jej się, czym jest owy eliksir. Gdy uświadomiła sobie jego działanie, serce uczennicy znacznie przyspieszyło rytm. Przez chwilę myślała, czy istnieje jakaś tajemnica, w której jest posiadaniu, a której nie powinien poznać Snape. Nie przychodziło jej nic na myśl, chyba że profesora miałaby interesować jej burzliwa kariera szkolna, co było dość wątpliwe. 
— Przyznasz się sama, Alhevŏte, czy też chcesz żebym wlał w ciebie to cudo?
Template by Elmo