sobota, 24 września 2016

Nowy rozdział: Kwestia sporna






Autor: Feniks





aklęcia przelatywały obok jej głowy. Zielone smugi światłą dogrywały się na tyle ciemnej nocy. Nawet księżyc, tego dnia, zawstydzony schował się za chmurami. Nie spojrzała za siebie, by wiedzieć, kto ją osłania. Czuła jego obecność, na długo przed tym, zanim wskoczył na podwyższenie obok niej.
Ted Remus Lupin pełen gracji, w fioletowej pelerynie stał odwrócony do niej plecami i ciskał zaklęcia w zamaskowanych ludzi za nią. Osłaniali się i wyczuwali swoje ruchy. Byli idealnie skoordynowanie. Każdy ich ruch pokrywał się ze sobą.
Obydwoje zrobili pół obroty w tym samym czasie, by uderzyć zaklęciem wrogów za swoimi plecami. Lily chybiła. O parę milimetrów. Jednak maska, maska przywodząca na myśl wojowników Czarnego Pana opadła z brzdękiem na podłogę. Słyszała ten dźwięk milion razy w swoich koszmarach.
Template by Elmo